Porozmawiajmy o przyszłości.

Analiza rynku opakowań w Polsce.

W 2015 roku ówczesny prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę, która podniosła nakłady na wojsko do 2 proc. PKB. Dlaczego wspominam o tym przy okazji opakowań? Dla namacalnego porównania. Dokładnie tyle samo przychodu – 2% wartości PKB – generuje każdego roku branża opakowań.

Jednocześnie jako dość niedoceniona gałąź gospodarki wciąż nie została wpisana na listę branż, które znacząco mogą wpłynąć na rozwój kraju. Wszystko dlatego, iż nie zostają spełnione wymagania dotyczące odpowiednio wysokiego poziomu eksportu. Fakt, wyłącznie 30 % produkowanych w Polsce opakowań trafia na zagraniczne rynki. Najczęściej handlujemy z krajami Europy, wzrosło także zainteresowanie wschodnich sąsiadów: Rosji, Ukrainy, Białorusi. Rynki północne: Łotwa, Litwa, Estonia w znacznej mierze zdominowane są przez innowacyjne skandynawskie rozwiązania.

W zarzutach dotyczących zbyt małej ekspansji na rynkach zagranicznych kryje się jednak pewien absurd. W 2016 roku nasz kraj wyeksportował rekordową ilość żywności, której wartość wyniosła ponad 24 mld euro, co przekłada się na 6% udział w PKB. Miejmy nadzieje, że osoby decyzyjne dostrzegą oczywistą zależność między eksportem nie tylko przecież żywności, ale i leków, kosmetyków, środków gospodarstwa domowego, a branżą opakowań.

materialy-opakowania

Procentowy rozkład opakowań w Polsce, ze względu na rodzaj zastosowanego materiału.

Polski rynek opakowań wciąż się rozwija. Prognozuje się, że w najbliższych latach wzrośnie procent opakowań z papieru, tektury i tworzyw sztucznych, w tym głównie opakowań degradowanych, co akurat jest bardzo dobrą wiadomością. Nawet jeżeli przyjmiemy, iż statystyczny Polak zużywa ok. 60% mniej opakowań niż jego zachodni sąsiad, zgodnie z przewidywaniami ekspertów w ciągu najbliższych 18 – 20 lat Polska ma szanse całkowicie nadrobić utracone lata gospodarki centralnie planowanej doganiając zamożniejsze kraje Europy.

Przekuć zło w dobro

ipocrisia (1)

Czasem potrzeba lat, aby zrozumieć, że każde przykre doświadczenie może przynieść kiedyś pozytywny efekt. To co złego działo się z naszym krajem przed 1989 r., spodowodowało istne eldorado na początku XX wieku dla nowych firm produkujących opakowania. Właśnie dlatego, kiedy w latach 2000 – 2005 Europa przechodziła swego rodzaju kryzys zwany „względnym nasyceniem rynku”, w Polsce produkcja opakowań sięgała rekordowych 160%. Dynamika krajów starej UE zatrzymała się wówczas na 110%. Właśnie dlatego, że u nas po latach komunizmu nie było nic, a u nich już prawie za dużo 🙂

Wiem wiem, trochę Was dziś zanudziłam. Ale czasem trzeba, bo przecież opakowania to także część gospodarki, a to zawsze oznacza trochę liczb i nudnych statystyk. Obiecuje, że następnym razem będzie ciekawiej. Porozmawiamy o kultowych opakowaniach i zmianach, które choć z punktu widzenia branży były niesamowitą rewolucją – są dziś dla nas oczywistą oczywistością. Dowiecie się, którą butelkę rozpoznano w testach nawet w ciemności, a także czemu ketchup „stoi na głowie”.

Źródła:

Pierwszy i na pewno nie ostatni raz: Wasiak W. (red.), Kierunki rozwoju opakowań, Polska Izba Opakowań, Warszawa 2014

Trochę o eksporcie żywności: http://www.portalspozywczy.pl/tagi/eksport-zywnosci,3332.html

I o wydatkach na obronność: http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1564480,Od-2016-co-najmniej-2-proc-PKB-na-obronnosc

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s