Życiodajne “śmieci”.

Codziennie ich używamy i codziennie je wyrzucamy. Towarzyszą nam począwszy od śniadania, po nocne przekąski, których w ciągu dnia dzielnie sobie odmawialiśmy. Opakowania. Każdy z nas używa ich naprawdę dużo. Chcąc być nieco bardziej precyzyjną dodam, iż statystycznie jest to jakieś: 400 reklamówek, 60 kg papieru i 50 metalowych puszek rocznie.

zuzycie-opakowan

W latach 1995 – 2008 w Polsce odnotowano największy przyrost zużycia opakowań (prawie 3-krotny).

Słuchając konferencji zorganizowanej w lutym przez Polską Izbę Opakowań (więcej szczegółów) zastanawiałam się dlaczego jest tak, że świat nauki, a świat praktyków jest tak od siebie odległy. Często środowiskom akademickim zarzuca się, że prawią wszystkim znane truizmy i rzadko kiedy koncentrują się na wprowadzaniu innowacji. W branży opakowań sytuacja jest dość zabawna, bo zupełnie odwrotna. Zastanawiając się kto wkłada jakikolwiek powiew świeżości, zachęca społeczeństwo do dyskusji i stara się wynieść branżę opakowań ponad przeświadczenie, że to wyłącznie „odpady” odpowiedź może być tylko jedna – nauka! Świat praktyków jakby spał, lub co gorsza nie do końca wierzył w potencjał swoich własnych produktów. Dyrektor Polskiej Izby Opakowaniowej to człowiek, którego szczyt kariery naukowej przypada w latach kiedy Polska nie mogła poszczycić się nawet wolnością polityczno – gospodarczą, a co dopiero własnym rynkiem opakowań. To jednocześnie człowiek, który dziś zapewne dobrych kilka dekad później, wciąż zaraża optymizmem i chęcią rozwijania branży i który co chyba najistotniejsze – całkowicie wierzy w jej potencjał. Zastanawiam się jakim trzeba być futurystą, aby widzieć szansę rozwoju opakowań 50 lat temu, skoro nawet dziś niewielu dostrzega ich oczywisty potencjał.

Mamy w marketingu starą jak świat zasadę 4P. Obecnie coraz śmielej mówi się o pojawieniu się w tym kwartecie nowego pojęcia – packing, który ma uzupełnić tradycyjny marketing mix. Zastanawiam się tylko dlaczego tak późno? Reklamą dziś jest wszystko. Ulotka, viralowe video, a dla bardziej szalonych nawet tatuaż (więcej szczegółów), ale ciągle nie opakowanie, które konsument widzi jako pierwsze.

Tymczasem z licznych badań wynika, iż aż 60% decyzji zakupowych podejmowanych jest pod wpływem impulsu w supermarkecie. Pewnie pomyślicie, że klient dokonuje wtedy wnikliwej analizy oglądanych wcześniej reklam. Cóż jeżeli wystarczy mu na to 6 statystycznych sekund, które na to poświęca to być może tak. Pewniejsze jednak jest to, że w czasie tych dwóch mrugnięć oka wybierze Twój produkt ze względu na to co widzi. Czy widzi towar? Z reguły ze względów bezpieczeństwa i higieny nie. Widzi właśnie jego opakowanie – które przypomnijmy z wcześniejszego akapitu – przez wielu ciągle traktowane jest jako odpad. A więc widzi śmiecia, który reklamuje Twój produkt. Coś tu chyba poszło nie tak?

Świat ludzki to rzeczywistość skorelowanych ze sobą zmysłów. Naszym atawistycznym ruchem kształtowanym już od wieku niemowlęcego jest chwytanie za przedmiot i zbliżanie go do twarzy. Wybierając produkt chcemy poznać go jak najlepiej. A jeśli nie możemy zrobić tego bezpośrednio, poznajemy właśnie ten kawałek kartonu, plastiku, szkła albo metalu, który go reprezentuje.

Po co to wszystko?

Odczarować opakowania. Takie hasło ciągle brzmi w mojej głowie. Uświadomić Wam zmiany jakie zaszły w temacie ich wpływu na środowisku, przez który ciągle są i tak krytykowane. Zmian w ergonomii użytkowania, wyglądzie, konstrukcji, pojemnościach, czy stosowanych materiałach. Pokazać jak bardzo poprawił się komfort życia, jakość i trwałość jedzenia, a co za tym idzie nasze bezpieczeństwo. Te odpady to tak naprawdę nasz tajny sposób na przetrwanie i dystrybucję żywności, która zwyczajnie ma dawać nam życie, a nie je odbierać na skutek namnożonych bakterii np. w psującym się mięsie. Nade wszystko chciałabym jednak zaszczepić bakcyla innowacji. Opakowania to chyba jedna z niewielu branż, która nie nadąża za potrzebami konsumentów. A te się zmieniają i choć klient jeszcze nie narzeka (bo nie ma wiele alternatyw), wierzę że entuzjastycznie odpowie na nowe rozwiązania. Tylko trzeba mu je pokazać.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s